piątek, 18 marca 2005
Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma

Jakas godzine temu  na stronie glownej portalu Gazety przeczytalem wiadomosc :

„Tsunami moze wrocic”

A zaraz pod spodem :

„Edyta Gorniak wraca”

;o)

Ech, miszczowie szpalty i lamania. Niestety nie zdazylem zrobic sejwskrina, a juz po chwili wiadomosc o Edycie przeniesli do innej rubryki. Troche szkoda, moim skromnym. No ale nic to, trzeba wrocic na szychta. Klaniam nisko.

Przez Chwile Niestary Werter

poniedziałek, 14 lutego 2005
Russians love their children too

Ta historia byla opisywana niedawno w GW, teraz przypomnienie z okazji wydania polskiego tlumaczenia tej ksiazki. 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2552286.html

Po cwierwieczu paletania sie po rozmaitych umieralniach Ojczyzny Proletariatu Gdzie Czlowiek Jest Najwyzszym Dobrem, dopiero w Jaskini Krwiozerczych Kapitalistow  Gallego zobaczyl na wlasne oczy, ze niepelnosprawny moze byc traktowany jak czlowiek. Szok. Gdy kilka tygodni  temu czytalem te opowiesc, nasunela mi sie analogia z „Pianista”. Podobny ciag cudownych ocalen i zbiegow okolicznosci. I zaraz ja odgonilem, no bo jak mozna porownywac los kaleki w Zwiazku Radzieckim i z losem Zyda w hitlerowskich Niemczech. No jak mozna . Przeciez to nie ma nic wspolnego.

A taki jeden to spiewal kiedys , ze Rosjanie tez kochaja swoje dzieci. To przeboj byl, prosze Panstwa. I bardzo piekna ballada.