poniedziałek, 02 października 2006
Radykalna kuracja odmładzająca

Pragnąłbym podziękować Towarzyszom  : Premierowi, Prezydętowi oraz ich najbliższym i najbardziej zasłużonym towarzyszom walki. Podziękować chciałem za odmłodzenie tak radykalne, że ubyło mi prawie tyle lat, ile mam.

Dziękuję Wam, Towaszsze, za wszystko, coście uczynili w ostatnich dniach : za „określone ośrodki”, za stanowisko SDP w sprawie prowokatorów na pasku, za zomowców, za manipulacje służb mających wiadome powiązania, za piękne orędzie naszego Wodza, za zwarcie szeregów i za pszepięknej urody wiec przed Stocznią.

Przepraszam za nieobecność na rzeczonym wiecu, albowiem poniewasz akurat leniłem się w przeciwpołożnej, górzystej części Naszej Nieszczęśliwej, acz Zmierzającej ku Świetlanej Przyszłości Ojczyzny.

Nie mam usprawiedliwienia, dla swego lenistwa i braku mobilizacji. Mogę tylko zadośćuczynić, co czynię na tym blogu, nie zważąjąc na spuchnięcie prawicy i lewicy :

 Ja-ro-sław !  Ja-ro-sław ! Ja-ro-sław !  Ja-ro-sław ! Ja-ro-sław !  Ja-ro-sław ! Ja-ro-sław !  Ja-ro-sław !

 Na-rut z par-tio ! Na-rut z par-tio ! Na-rut z par-tio ! Na-rut z par-tio ! Na-rut z par-tio !

 Dzienikarze do szeregu ! Studenci  do nałki ! Pederaści do obozów !

Pasta do butów ! Wyborcza do kosza ! Peowcy na Madagaskar ! Ręcę podniesione przeciwko - ucinać !

 War-cho-ły-won-za-Don !

 Niech żyje Wuc ! Słońce Żoliborza – prować ! Silni-zwarci-gotowi z Tobom ku chwale Czwartej !

 Na je-sie-ni-za-miast-ga-ci-ben-dom-wi-siec-de-mo-kra-ci !

 Ja-ro-sław !  Ja-ro-sław ! Ja-ro-sław !  Ja-ro-sław ! Ja-ro-sław !  Ja-ro-sław ! Ja-ro-sław !  Ja-ro-sław !

 

To skandowałem ja,

 Sta - Ry - Wert - Ter - Z - To- Bom ! Bim - Bam - Bom !

13:23, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (9) »
piątek, 29 września 2006
Łapaj złodzieja !

Tym razem w zasadzie apolitycznie. A to ci dopiero oszustka. Pozostawiam bez komentarza.

Bardzo Stary Werter

Do PT Licealistów

Z zestawu najczęściej wystukiwanych fraz do wejść na mojego zajefajnego blogaska wynika, że nadszedł czas klasówek i wypracowań  z Wertera. Kochanieńcy. Zamiast szukać w Guglach różnych pierdół na tematy typu :

cechy wertera

dzieje werter

werter

listy wertera

stosunek wertera do dzieci

wertera

krytyka wertera

werter dzisiaj

cechy wertera

objawy wertera

cytaty werter

czytałem wertera

etapy życia wertera

losy wertera

problemy wertera

pytania do wertera

stosunek wertera do ludzi

stosunek wertera do życia

werter cytaty

zachowanie wertera

życiorys wertera

dziejów wertera

listy wertera

6 wertera

ballada a werter

byście po prostu wzięli te nieszczęsne „Cierpienia” i je w końcu przeczytali. Nie jest to może pasjonujące, ale i tak zajmie Wam to mniej czasu, niż czytanie w ściadze.pl źle lub wcale nie poprawionych wypocin średniorozwiniętych, a wielce zadowolonych z siebie prymusów.

Jeśli już musicie w Internecie, bo natenprzykład jesteście uczuleni na papier, to wejdźcie TU :

http://jezyk-polski.eza.pl/materialy/lektury/cierpienia_mlodego_wertera/cierpienia_mlodego_wertera.htm 

i nie zawracajcie sobie głowy jakimiś brykami czy innymi zrzędzeniami. Wasz

 Stary Werter

PS : Nie dziekujcie, drobiazg, doprawdy ;-)  Wystarczy, że mi jakis młody literaturoznawca wytłumaczy łopatologicznie, jak sie robi te fajoskie linki wkomponowane w tekst, w których nie widać tych wszystkich przeszkadzajek typu http etc... Kiedyś wiedziałem, a teraz jusz mi się nie chce szukać. Dobranoc.

 

czwartek, 28 września 2006
Antysemantyzm i scarlettooharyzm

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3649384.html

 Odezwał się Prezydęt.  Potrzebował co prawda około doby żeby zabrać głos (zapewne Starszy Bliźniak nie miał dla niego czasu, żeby mu wyklarować co i jak, no bo się, paniedziejaszku, działo a działo), ale się odezwał.  Po swojemu. Jako bąćcobąć dr hab.(kiedyś to by był docentem) twórczo rozwinął myśl Wodza, Swojego  Starszego Brata Bliźniaka. Okazaosię, że :

 jest spox, nie ma powodów do niepokojów. Też tak myślę, ciemny lud powinien spokojnie patrzeć, jak dobierana jest większość dla poparcia

 najlepszego z możliwych rządów . No pewnie, z Takim Bratem i takim poparciem, to może tylko być najlepszy Żąt w najlepszym ze światów.

 Nie tylko Żąt, ale również rok jest najlepszy od 17 lat. To już wiemy od Kaczosława. Wczoraj myślałem że to taki lapsus, ale nie , okazaosię, że nie.  Rok ów (ktusz Cię widział w naszym kraju), całkiem skromnie, został uznany za lepszy tylko od tych z ostatnich 17 lat. Lepsze od obecnego okazały się być te wcześniejsze. No pewnie, to byli czasy, eeeeech ....

 Nie zabrakło tez pięknych, potoczystych fraz typu „burza w szklance wody jest wodą na młyn”. Lepsza była w moim skromnym „burza w szklance wody na młyn”, tak po prostu, bez powtórzeń. No i otarliśmy się o  wiadome ośrodki zbliżone do określonych kół. Czekam też na manipulacje pod płaszczykiem.

 No, a nawiązując do wiadomokogo, to cała ta pseudoafera jest zwykłym semantycznym nadużyciem. Cosik mi się widzi, że podobnie jak Makowski zostanę antysemantą na stare lata

 I na koniec Prezydęt rzekł, że jeśli będzie to potrzebne (alesz Wodzu, co Wódz ?), to zajmie się tym w przyszłym tygodniu. Wzruszyłem się jak stary siennik, bo to powiało mi tradycją, plantacjami bawełny i murzyńskim śpiewem. Tak samo mówiła wszak Moja Wielka Miłość, panna Scarlett O’Hara. No ale nie za to się w niej podkochiwałem, pszeciesz. Nie wiedziałem, że Prezydęt jest wyznawcą scarletooharyzmu. Wasz.

 Stary Werter

  

23:37, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (1) »
środa, 27 września 2006
Miś z okienka

Moje lenistwo zostało nagrodzone. Już byłbym zaczął pisać jakiś bezsęsownie długaśny komentarz, gdy wybiła godzina 20.00 i Kaczosław podzielił się z nami swoim osierdziem orędziem. I całe szczęście, że się podzielił, bo wzięło i mi przeszło. Znaczy , parcie na klawiaturę mi przeszło.

To, co powiedział Nasz Miś z Okienka, można bowiem streścić w krótkim zdanku jego poprzednika dla dzieci sprzed lat ok. 35 :

„A teraz, kochane dzieci, pocałujcie Misia w dupę”.

 I tak samo da się chyba streścić efekty całej tej afery zwanej na wyrost Bergergate. Kaczosław dogada się z kim trzeba i przetrwa. Przy okazji , kiedyś, prędzej czy później, dobierze się do piór komu trzeba. Wszak żyjemy w IV RP i crimes de lèse-majesté nie ulegają ani przedawnieniu ani tym bardziej zapomnieniu. Oprócz tego, jest dobrze jak nigdy nie bywało od 17 lat (znaczy wcześniej bywało? Eeech, te nostalgiczne lapsusy). Jest dobrze, a my – kroczem do przodu. I walczymy z Narodem o lepsze jutro. O czym z niekłamana radością zawiadamia Wasz

 Stary Werter

 PS : Wielkie dni przeżywa Peezel. Rrrrva, do czego to doszło, żeby losy kraju zależały od kilku pazernych aparatczyków z zeteselu bez szans na reelekcję.

21:59, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (5) »
Na straganie w dzień targowy

Takie słyszy się rozmowy :

 http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3646253.html

 Jak już wspominałem , telewidienia u mnie niet. Natknąłem się więc na TO  u tow. Makoskiego i natknąwszy się, osłupiałem. Ale potem odosłupiałem (rozsłupiałem się ?), bo wysłuchawszy i obejrzawszy (Państwo raczą zauważyć swobodę, z jaką Autor  operuje imiesłowami) dostępne  fragmenty „pertraktacji”,  uderzyła mnie naturalność protagonistów, zarówno Lipińskiego, jak i Mojzesowicza. 

Znaczyć to może tylko jedno : taki jest standard (standarT, towaszsze), właśnie tak się te rzeczy załatwia. I nikogo to nie dziwi.

Pewnym nowym elementem jest może tylko skala kaczystowskich połowów, no ale cusz , Hannibal ante portas (Młodzieży młodszej wyjaśniam, iż krzyczeli tak Rzymianie, gdy rzeczony Hannibal, wuc tunezyjski, zjechał już był z Alp na swych słoniach. Znaczy, że poruta, ogólny pożar w burdelu i wogle ostatni dzwonek żeby wreszcie ktoś coś tu kurwa zrobił).

A najnowszym i najsmakowitszym kawałeczkiem jest myśl, żeby weksle posłów spłacał specjalny fundusz sejmowy.  Oczywiście camarade Lipinski maił na myśli to, że wszyscy posłowie i senatorowie solidarnie złożą się z własnych diet na taki fundusz wekslowy, a nie, że Boże broń, z naszych podatków coś takiego , cototonie, jak mogło mi to wogle wpaść do głowy, nosz.

A tak wogle, to ważne, że Rywin siedzi. I dobrze mu tak, korupcjantowi jednemu. Śmierć frajerom.

 Stary Werter

 PS :  A jednak nie taki chyba anteportas, skoro Kaczosław  nie zgodził się na tego sekretarza dla Begera. Wielki,  pazerny i gupi Beger był jednak nie do strawienia na takim stanowisku, nawet dla Kaczosława . No no no ...

 PPS : swojo drogo, musiał im wszystkim Kaczosław zajść za skórę, że stosują już wszystkie chwyty, łącznie z teleprowokacją. No bo kiedyś, to się posłowie obrzucali gównem przy ludziach, a potem szli spoko spoko na wódeczkę... Te, Werter,  a może oni teraz tesz .. Że co teraz tesz ? Że na wódeczke razem ? Aha ... Nienocoty ... no co ty ...

 

02:44, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (4) »
wtorek, 26 września 2006
Allons enfants ...

Pewien socjopatyczny i malkontencki wpis ( http://socjopatycznamalkontentka.blox.pl/2006/09/Czasem-zaluje-ze-Hannibal-Lecter-to-fikcyjna.html#ListaKomentarzy )

przypomniał mi niezbyt dawne czasy, kiedy to różnym początkującym szubrawcom, a to Bullshit-terrierowi Jacusiowi, a to Andriejowi Warchołowi, dawano zgrabną i  pieszczotliwą etykietkę enfant terrible polskiej polityki. Żeby zostać enfant terrible, czyli  mówiąc po żeromsku Swawolnym Dyziem, nie trzeba było wiele zachodu : myśli żadnej, kilka rozrób, dwa-trzy insynuacyjne grepsy , trochę opluwania i już się miało sukces zapewniony : przekaziory, koleżeństwa wkoło moc (wiadomo, lepiej mieć takiego ... po swojej stronie), mjut-malina i kariera otworem stoi. Jako że koleżeństwo nie som gapy, to wnet się zorientowali , że to łatwo, miło i przyjemnie jest być takim enfantem terriblem i dawaj robić to samo.  Efekt mamy taki, że gdziekolwiek człowiek spojrzy, to wkoło same enfants terribles, a życie polityczne zmieniło się  w ochronkę dla rozwydrzonych gnojków różnego kalibru i autoramentu. Co potwierdza swym podpisem Wasz

Stary Werter

 PS : przepraszam za te długaśne i nieleganckie linki. Ja się już chyba nigdy nie nauczę robienia takich ładnych i wkąponowanych w tekst ;-)

 

poniedziałek, 25 września 2006
Polakom gratulujemy wyborów

Kaczystom specjalnie na wyborach nie zależy  i trudno im się dziwić, bo efekty ich nieomal rocznych wygibasów nie ułatwiłyby prowadzenia kampanii a i o wyniki mają prawo się obawiać (chociaż jeśli o mnie chodzi to Wielką i Nieodgadnioną Zagadką jest fakt, że ich notowania nie są bliskie giertychowym – po całym tym cyrku). Niby nie zależy , a jednak nie przeszkadza w obmyślaniu Kolejnego Genialnego Planu, czyli zmajstrowaniu jeszcze lepszej ordynacji wyborczej, tym razem do parlamentu.

 I mają rację. Nie wystarczy udupianie samorządów, nie wystarczy rozłożenie służby cywilnej, a i rozdawnictwo stołków kolesiom, na skalę niespotykaną nawet za SLD, też pachnie malizną. Jak już rozkładać Państwo – to na całego i od podstaw.  Dziwi mnie tylko, że w zaproponowanym projekcie kaczystowscy legislacyjni tytani intelektu  nie napisali, że  zwycięzca bierze 100 %, a głos oddany na PiS liczy się potrójnie. No bo w końcu czemu nie ? Jaki problem ? Przecież to byłby jeden głos na Prawdziwych Patriorów, drugi na Prawo, trzeci na Sprawiedliwość.

 W tem miejscu  mam dla młodzieży starszej cytacik malutki z Wojciecha  Młynarskiego : „Na twój ruch – trzy moje ruchy i za każdy zbity pionek bierzesz w pysk”. Młodzieży młodszej wyjaśniam, iż cytat ten pochodzi z piosenki , w której to piosence  artysta Młynarski zawarł był aluzję do postępowania władz komunistycznych względem opozycji demokratycznej lat osiemdziesiątych koniec dygresji dydaktycznej.

 A teraz fragment naprawdę tylko dla dorosłych : na chuj te wszystkie Kaczory, Dorny, Jurki i inne Antki walczyły wtedy z komuną ? Nie prościej byłoby się wtedy zapisać do jedynej słusznej partii i tam kariery porobić ? Wszystko stało gotowe, nic tylko sięgnąć i nie trzeba by pół życia marnować, dupy ludziom zawracać po to tylko, żeby osiągnąć to samo i to z jakim wysiłkiem. Kurdeno.

 No ale wracajmy do adremu . Wiadomo, że platformersi nieużyci jacyś tacy, więc trzeba było uzbierać po Sejmie trochę planktonu, różnych „postępowców” (czyli [p]osły objęte lub zagrożone postępowaniem) i dietetyków aby jakoś przetrzymać. Ile ? Nie wiadomo, ile się da. Teraz to nawet Kaczosław niczego już nie obiecuje.

 W tej sytuacji Platforma może sobie składać wnioski o samorozwiązanie aż do utraty  tchu. I w sumie dobrze. Nie żebym nagle między jednym akapitem a drugim nagle zapałał tym, no , gorącym i platonicznym do Kaczystów, ale moim skromnym, wyniki tych wyborów byłyby takie sobie. Co prawda nie byłoby LPR-u ani PSL-u, a Platforma byłaby (hu nołz, hu nołz?) być może trochę lepiej sytuowana niż PiS, ale osiągnelibyśmy stan, w którym rządzic mogliby tylko razem Przyjaciele z Pisu z Przyjaciółmi z Platformy, lub ewentualnie PO z Jędrusiami i Komuchami. No to ja może podziękuje i poczekam troszkę. Może coś się zmieni.

 Może w tzw. międzyczasie  PiS zdąży na złość Lepperowi wprowadzić zakaz kandydowania wyrokowców (chociaż nie bardzo w to wierzę, moim zdaniem brak takiego zakazu nie jest przypadkiem), może Pajac z Krakowa pożre się z Tuskiem i odejdzie tam, gdzie mu naprawdę blisko, czyli do kaczystów, może PO trochę się polepszy albo powstanie jakaś partia na któramółbym głosować bez większego obrzydzenia. Na to wszystko potrzeba czasu, czyli kadencji. W czasie której kaczyści skompromitują się dokumentnie. Nawet nie usiłuję sobie wyobrazić, jakie formy (prawne i faktyczne) przybierze wtedy dekaczyzacja kraju. Sie bedzie działo, łolaboga ...

 Stary Werter

 PS : wyczytałem w którymś z blogów, że proponowana przez kaczystów ordynacja(>50%) jest zbliżona do ordynacji większościowej. Noszkurwano. Rzeczywiście, jest jej tak samo bliska,  jak kradzież pożyczce, czy jak malarstwo pokojowe malarstwu impresjonistycznemu. Młodzieży całkiem młodej wyjaśniam, że w ordynacji większościowej głosujemy na konkretnych kandydatów w jednomandatowych okręgach i znacząca większość jest w pewnym sensie produktem ubocznym, podkreśleniem jakichś tam nastrojów wyborczych. W ordynacji „kaczej” mielibyśmy nadal głosować na nieomal anonimowe partyjne listy i większość byłaby uzyskana prawem kaduka, przez skok na urnę, czyli dodanie najsilniejszej tylu głosów ile trzeba, żeby wyszło 50% +1. Można sobie wyobrazić rozkład głosów (przy dużym rozdrobieniu partyjnym : 11%, 10%, 10 %, 9%, 7% + plankton, w wyniku czego partia z 11 % poparcia dostaje 39 % górki. No. Trzeba naprawdę mieć tęgie kuku na móniu, żeby takie coś wymyślić. Tę jednostkę chorobową proponuję nazwać kaczozą lub kaczenią.

01:53, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (6) »
Nowe twarze IV RP

Jest coraz byczej i klarowniej,  coraz prawiej i sprawiedliwiej. Cyrk Braci Kaczyńskich ubogaca się o nowe postaci na miarę naszych czasów :  do Towarzysza Kamasza, do Bullshit-terriera, do Antka-Rozpylacza, do Wassrwanny, do Pośledniego Ziobra, do obydwu Ryngrafodzierżców , do Gnoma Edgara, do posiołka Cygańskiego, do Zawiszy Ciemnego, do Romkensteina i jego wszechswojaków dołączają całkiem nowe opryszki, w tym prawdziwy meszczyzna Misztal, kolejny miłośnik ciemnych interesów, dobrego mordobicia i amerykańskich terenówek, niedawno wywalony z PiSu Trzeci Kaczyński , a nawet  sam „Ruski Agent” Wrzodak. Obecność tego ostatniego jest, moim skromnym, szczególnie smakowita. Odczuwam po raz nie wiem już który od kilku miesięcy ten sam rodzaj złośliwej schaden-radochy, że losy Taaaakiego Męża Stanu jak Jareczek będą zależeć od ciemniaka i opryszka, którego on sam nawyzywał od ruskich agentów. Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało, Vous l’avez voulu, Georges Dandin.

I znowu sobie zadaję pytanie : ile i jakiego zielska musiał się najarać gość, który wymyślił i puścił w obieg opinie, że Jareczek to Mąż Stanu i genialny strateg. No, kiedyś o tym chyba już pisałem ale  jeszcze raz powtórzę : jest to geniusz marnowania zwycięskich wyborów, mistrz skłócania wszystkich ze wszystkimi i ze sobą samym, stachanowiec obracania wszystkiego w gówno. I dzięki tym talentom niechybnie przejdzie do historii. Trawestując starego Winstona można powiedzieć : „Nigdy dotąd w dziejach świata, tak wielu nie najadło się takiego wstydu dzięki tak nielicznym.” Za co niechybnie będą go wspominać do końca dni swoich kolejne pokolenia Rodaków, w tym Wasz

Stary Werter

 

00:28, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (6) »
piątek, 22 września 2006
Takie tam pierdoły

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3633678.html

Że wykorzystano tylko 24,5 % należnych funduszy europejskich ?  Paaanie, kto by się tu takimi, kurna, pierdołami  zajmował, jak tu, kurna,  Ojczyzna i Koalicja już od, kurna, prawie roku w nieustającym, kurna, niebezpieczeństwie. Pieniądze, kurna, to nie wszystko, proszęjakogo. Jeszcze są te, no, impompondrabilia, no. Kurde.

I teraz już naprawdę dobranoc

 

Stary Werter

 

00:41, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (5) »
Dintojra ...

 

Wszyscy już wiedzą, więc notuję tylko  kupamięci i ku rozryfce.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3635153.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3635233.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3635289.html

 Jarecki  pokazał, że ma cojones, Endrju w szoku (i tak jakby popłakiwał, ale na pewno się otrząśnie), Romkensteina zatkało a Tuska .... no niestety, Tuska ewidentnie poebao.

 

„Jeśli dojdzie do wcześniejszych wyborów i Platforma je wygra, to będziemy pytali każde ugrupowanie - PiS, Samoobronę, LPR, SLD - czy są gotowi ponieść wspólnie patriotyczną odpowiedzialność" - powiedział Tusk w programie "Kropka nad i" w TVN 24.”

Znaczy się różnica między wodzem PO a wodzem PiSu jawi mi się jako coraz mniejsza. A tu kurnaolek wybory idą takie i śmakie. Z efektem nie lepszym od zeszłorocznych. I w dodatku nie będzie na kogo głosować.

 

A na razie Naszym Najlepszym z Najlepszych dedykujemy te dwie piosęki  :

 

Tę :

 

Niech smutki precz zginą, wspomnienia niechaj płyną,
Obsiądźmy ogień wkoło, z piosenką wesołą
Uśmiechnij się jasno, wnet wszystkie smutki zgasną
Podajmy sobie ręce, w piosence, w piosence.

Bo w naszej ferajnie, przyjęte jest, zabawić się fajnie i śpiewać fest
I zawsze mamy chęć na szał, byleby śpiew wesoło brzmiał

Bando, bando, rozstania nadszedł już czas, bando, bando, na zawsze złączyłąś nas
Bando, bando, bez ciebie smutno i źle, pożegnania to nie dla nas, o nie,
wkrótce znów spotkamy się

Na żal nas nie bierzcie, bo dosyć smutków w mieście
Niech żyje nasza banda, a reszta - karamba
Nam smutków nie trzeba, gdy w górze błękit nieba
I gwiazdy wstęgą siną nad głową nam płyną

Bo w naszej ferajnie, przyjęte jest, zabawić się fajnie i śpiewać fest
Bo w tym jest całej sprawy rzecz, że wszystkie smutki idą precz...w cholerę

Jesień, jesień, na polach rozwiesza mgły wrzesień, wrzesień, kasztany sypie jak skry
Zaśpiewał wiatr wtulony w słoneczny krąg, jakiś motyw gra cichutko
Cyt, posłuchaj, tak to on...

 I tę :

 Nieprzespanej nocy znojnej, jeszcze mam na ustach smak,
U starego Józka na ulicy Wiejskiej, zebrał się ferajny kwiat

Harmonia z cicha na trzy czwarte rżnie, ferajna tańczy, ja nie tańczę.
Z szacunkiem, bo się może skończyć źle, gdy na Wiejskiej bawimy się.

Bez jedzenia i bez spania, byle byłoby co pić,
Antek na harmonii z cicha zaiwania, byle tańczyć byle żyć

Harmonia z cicha...

Antek z pistoletem w ręce, drugi z siekierą we drzwiach
A frajer frajera pompką od rowera, zaiwania, że aż strach.

Harmonia z cicha...

Świt, latarnie już pogasły, cicho gwiżdże nocny stróż.
A kat Maciejewski, tam pod szubienicą, na Antosia czeka już.

Harmonia z cicha...

 Po co nam rewolucje i uliczne zamieszki, jak mamy bezkrwawą dintojrę w wykonaniu naszych milusińskich Reprezentantów. I tym optymistycznym akcentem kończymy nasze dzisiejsze występy,  życząc Państwu dobranoc.

 Stary Uchachany Po Pachy Werter

 

czwartek, 21 września 2006
El que tiene cojones

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3634918.html

 [...] "Odbieram wypowiedź premiera [SW : o zdjęciu parasola ochronnego trzymanego nad Bronkiem] dobrze, jako potwierdzenie niezależności telewizji publicznej. O sprawach dotyczących TVP decydują organy spółki, a nie politycy"- powiedział w czwartek w rozmowie z PAP Wildstein [...] nie ma powodu, żeby nad prezesem telewizji politycy mieli trzymać parasol ochronny [...]Znam ustawę o radiofonii i telewizji, która mówi, że to nie politycy mianują prezesa, tylko rada nadzorcza, wybierana przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji" [...]

Z innej beczki :

 

Sławomir Siwek  :  "niektórzy dziennikarze „Wiadomości” uprawiają politykę", a "prezes (Wildstein) nie w pełni kontroluje informacje, choć to właśnie on w zarządzie odpowiada za informację".
Wildstein „ [...]Wypowiedzi prezesa Siwka to nie są zarzuty, tylko insynuacje [...] Na miejscu Sławomira Siwka bardziej zająłbym się poziomem programów wielu ośrodków regionalnych, które bezpośrednio mu podlegają" [...]

W Galicyi mawiało się kiedyś w takich wypadkach, że „odgryzł się, jak pies na kości”.

Można lubić lub nie lubić Wildsteina, ale trzeba przyznać, że Bronek ma cojones. W odróżnieniu od większości  kaczyńskiej świty.

 

No i Jarecki pokazał, że je ma, ale o tym później.

 

Stary Werter

 

Ciężko ...

... być takim przykładowym Lepperem. Taki przykładowy Lepper to ma przegwizdane życie całe, jak w czołgu. Co se uzbiera szajkę świeżych łajdusów i oprychów, to mu je różne kualicjanty i niekualicjanty podprowadzają. Jak nie komuchy  to znów pisiaki. Albo pójdzie taki jeden z drugim w cholere i niezależnego udaje. I znowusz  tszeba od nowa, co wybory to samo,  i tak wkołowojtek. Bo ludzie to niewdzięczne som, za grosz niemajoncy pamięci, kto ich prokuratorom różnym ze szponów wyrywał, kurna. One som, te, no , konioktoralisty. I żadna to pociecha, że Romkensteinowi i temu cyborgowi Pawlakowi też uciekajo w PiS-du. Im się należy, ale takiemu przykładowemu Lepperowi ? Za co ? Się pytam ja,

 Przykładowy Stary Werter

 PS : dodam na pocieszenie, że taki przykładowy Tusk, to też musi mieć sporo w porach. Albowiem ponieważ wie on doskonale, że i w jego drużynie biegają zawodnicy , co na wszelki wypadek już mają drugą parę majtek pod spodem, i nie zawahają się wziąć odpowiedzialności za Państwo, któremu zagraża anarchia. Obśmiałbym się, jak norka, gdyby się Jareckiemu udało sklecić „Wszechsojuszniczy Klub Uciekinierów i Dietetyków” różnej proweniencji i przekroczyć wymagany próg 231 posłów.

 

21:45, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (2) »
środa, 20 września 2006
Wir wollen heute marschieren

 

Gorąco polecam poniższy tekst, skopipejstowany z bloga Marcina Małego

http://my.opera.com/mmaly/blog/show.dml/469282

 „[...]Musimy iść do przodu i ciąć. Niech każdy dzień będzie dla naszych przeciwników coraz gorszy i niech każdego dnia chcą, żeby było wczoraj[...] Biada leniwym. Ci, którzy myślą, że te miejsca LPR i MW w samorządzie, Sejmie, Parlamencie Europejskim nam wystarczą, niech odejdą. My musimy spalić za sobą mosty i iść do przodu. Żadnych okopów, żadnych synekur. Musimy iść do przodu i ciąć, to walka na noże! Inaczej przegramy. Jeżeli się zatrzymamy, to oni nam wszystko odbiorą [...] Za nami tradycja naszej przelanej krwi. To coś innego niż tradycja styropianu, tych, którzy rzekomo walczyli z komunizmem, tych z KOR-u i innych trockistów[...] Jeśli mamy być jedną siłą, jedną pięścią, to organizacja musi być sprawna! A będzie sprawna, tylko jeśli każdy będzie wykonywał polecenia. Jak ktoś tego nie rozumie, niech odejdzie! Nie chcemy żadnych czarnych owiec, ogniem i mieczem wypalimy to, co niepewne! Strzeżcie się pychy. Kim będziecie, jak przyjdzie dekret sądu koleżeńskiego o wykluczeniu? Bez organizacji będziecie niczym! [...]”

No przecież od razu widać, że ten tekst nie pochodzi z jakiegoś tam zjazdu w Norymberdze w latach trzydziestych XX w. To tylko 70 lat później inny führer, przyszły minister edukacji i wicepremier rządu RP (niestety nie na uchodźctwie), przemawia do wszechswojaków na zjeździe w Warszawie w 2004.

I proszę mi nie mówić, że oni już nic nie znaczą, bo śmiechem zabiję. Jak sami piszą , kilka tysięcy członków się pręży na głos wodza. To już jest hard porno, moim skromnym.

 Jeśli ktoś uważa, że powyższe cytaciki powinny być kolportowane, to niech je prześle dalej.

 Stary Werter

 

23:05, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (7) »
wtorek, 19 września 2006
No niestety ...

... ale rację ma Kataryna w komentarzach do tego artykułu :

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3630014.html

 Jan Maria Rokita, Prymusik z Krakowa, jest niestety tylko smętnym Pajacem z Krakowa. Dlaczego, ach dlaczego, nie przeniesiesz się, smutny klaunie, do Cyrku Braci Kaczyńskich ? Jeśli o mnie chodzi, to ułatwiłoby mi to ewentualne zagłosowanie na Platformersów.

 Co się zaś tyczy merituma, to na pewno zauważyliście, dzielni czytelnicy, że  obecnie, jak Polska długa i szeroka, od  prawa do lewa wszyscy sobie Bratankami brudne gęby wycierają ? Każdego, kurwaszmać, buława w tornistrze uwiera i każdy chciałby stanąć na czele Jedynych Słusznych Walczących z Nieustającymi Kłamstwami Strony Przeciwnej.

Wszystko już było, rzekli  Ben Akiba i

 Bardzo Stary Werter

23:46, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (3) »
Przepraszam licealistów

Przepraszam Was, biedni, zgnębieni początkami Romantyzmu uczniowie klas drugich LO, którzy za pośrednictwem Gugli zabłądziliście  w ten zakątek wszechświatowej sieci łeb szukając haseł :  Wertera, cechy wertera,  listy wertera,  stosunek wertera do dzieci,  ballada a werter ,  cytat+werter,  dzieje wertera,  ja werter,  jaki był werter?,  jakim człowiekiem byl werter,  czy werter musiał się zabić?, czytalem wertera, etapy życia wertera, krytyka wertera ...

Nic tutaj na ten temat nie znajdziecie. Albowiem ponieważ mój blogasek nie jest blogaskiem edukacyjnym , a ponadto „Wertera” czytałem chyba zaraz po tym, jak został napisany i nic już nie pamiętam. 

 Nie znajdziecie też innych tematów lingwistyczno-literaturnych, takich jak : wywiad z panglossem, głupota dawida, pust wsiegda budiet solnce slowa piosenki, voila znaczenie słowa ... Przepraszam za zawiedzione nadzieje

 Przepraszam też miłośników życia i użycia, których zawiodłem. Hasła  : dupczenie po polsku,  grzech tego nie robić,  picie absyntu,  legalizacja absynt,  ile da sie wychlac,  cięcie żył,  jak dobrze przygotować się do bycia rodzicem?? ... nie są w tym blogasku rozwinięte w stopniu zadowalającym. Też żałuję.

 Najbardziej zaś kajam się u stóp miłośników  kostuchy. Było Was najwięcej. No ale sorry Gregory. Raz tylko tego słowa użyłem i wsio. Reklamacje do Gugli składać uprasza się.

 Ewentualnie usatysfakcjonowani mogą się tylko czuć poszukiwacze wykształciuchów i krytyki małpiego rozumu.  O czym z  pewną niewielką ulgą zawiadamia, obiecując poprawę,

 Stary Werter

 PS : swojo drogo, to te Staty i inne licząco-szpiegujące fidrygałki to jednak skarb, kupa śmiechu i krynica mądrości zarazem. Szkoda,  że mam to dopiero od niedawna.

 

23:27, stary_werter , Bloxowisko
Link Komentarze (4) »
Prezydęt w Oenzecie

Prezydęt Kaczyński w Oenzecie wystąpił.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3629933.html

Prezydęt seryjnie w sedno trafiał, jak jakiś miszcz szczelnicy. Doceniał wagę, solidaryzował się (i to w dodatku publicznie) oraz ustosunkowywał się globalnie.

Mimo późnej pory udało mi się, sam nie wiem jak  (i w zasadzie nie wiem też po co -  tłumaczy mnie tylko szacunek dla Urzędu) doczytać tekst do końca. I okazało się, ze  bardzo dobrze zrobiłem, gdyż zostałem za to nagrodzony serią refleksji, którymi niniejszym dzielę się z Wami, niczym ze zgłodniałym wędrowcem garścią daktyli na pustyni. Voilà :

 

 [...]
"Polskie doświadczenia wyjścia z totalitaryzmu i podjęcie dzieła modernizacji kraju pozwalają nam w szczególny sposób rozumieć potrzeby i sens przemian w tych krajach, które podążają podobną drogą
[...]
Polska, która torowała w Europie Środkowowschodniej szlak ku gospodarce rynkowej, ku demokratycznemu państwu prawa oraz budowie społeczeństwa obywatelskiego, ma bogate doświadczenia w tej materii
[...]

Polska jest gotowa jeszcze szerzej dzielić się zdobytą wiedzą z krajami, które przekształcają gospodarkę i instytucje państwowe lub zamierzają wejść na drogę reform.”

[...]

 

No i weś i bąć tu mądry, szary szeregowy werterze czy inny statystyczny obywatelu członku Narodu. Znaczy co ? Sukces znaczy był ? Nie poraszka i spisek różowych śfiń z czerwonymi ? Znaczy że co, że torowanie szlaku a nie złodziejska ręka (tfu)rynku i wypszedasz dubr ? Noszkurwajagrzeto ? Budowa tego no społeczeństwa obywatelskiego była znaczy się  a nie Układu łże-elit o czterech nogach stolika pokerowego, gdzie się gra z dziatkiem w wermahcie? No jagżetotak, Panie Prezydęcie ? Po co Pan im ściemnia, tym różnym obcym ? No bo chyba pszeciesz nie Nam, Narodowi  ? Nam Pan Prawde samiuśko muwi, no bo jak inaczej ?

 

Z tym dzieleniem się wiedzą i doświadczeniem, to popieram. Możemy spoko na luzie pokazać i doradzić, jak przez półtorej dekady oprotestowywać każdą próbę reform, i jak potem na tych, którzy te reformy wprowadzili,  napuścić Czwarty Garnitur Czwartej Brygady, różnego autoramentu hieny i szakale.  Pokażemy, jak takie kanalie zmobilizować i wytresować. Już oni dołożą starań,  aby  tych „reformatorków” zmieszać z błotem, opluć i wyszlajać po różnych komisjach i sądach. O czym z radością zawiadamia Wasz

 

Stary Werter

 

22:35, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (3) »
sobota, 16 września 2006
Nowe wybory i nutka optymizmu

Platforma ustami Donalda oświadczyła, że gotowa jest ukrócić męki kualicjantów. Kualicjant Jedruś Smagłolicy grozi (mami?) , że to już na wiosnę. Czyżby powiało optymizmem ? Gównoprawda, drodzy Rodacy, nic z tych rzeczy. Nie będzie na wiosnę nowych wyborów parlamentarnych , bo nie opłacają się one żadnemu z kualicjantów, a ponadto nie przyniosłyby jakichś znaczących zmian, oprócz wykoleżankowania  Wszechswojaków i Peezelu.

 

Ale miała być nutka optymizmu, więc będzie. Kochani, to już prawie rok. Minął już prawie rok budowania IV RP. Jeszcze tylko trzy – one też jakoś zlecą ;-) Dłużej klasztora niż przeora, pamiętajcie.

 

I tym optymistycznym akcentem  żegnam się z Państwem na jakieś dwa-trzy dni z powodu że wyjazd. Dobranocka

 

Stary Werter

 

02:27, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (5) »
piątek, 15 września 2006
Wracając do Szpec-kumisji ...

... to ona wogle niepotrzebna i nieskuteczna jest, zwłaszcza z punktu widzenia PiSu i szczególnie zwłaszcza  posiołka Arturka, moim skromnym IMHO.  Należałoby  ją rozwiązać, żurnalisów za drzwi („paszli won, sobaki”) i mianować piosiołka  Arturka na samodzielnego śledczego ze spec-uprawnieniami. I wtedy, rachu-ciachu, się wzywa tego krnąbrnego od NBP, sprowadza się go bransoletkach, się go sadza na nodze od stołka (postawionego na  abarot i na sztorc, ma się rozumieć), lampa w oczy i na dzień dobry dwa-trzy razy z liścia. Potem się zobaczy. Przy aktualnym stopniu vqrvienia posiołka Arturka  na pewno by nie odmówił, a i skutki mogłoby to przynieść. W końcu. Bo cały ten pseudodemokratyczny cyrk to o kant dupy obić, naszym (moim i posiołka) skromnym zdaniem. Tylko Stare Sprawdzone Sposoby mają tu rację bytu.

 

Stary Sprawdzony Werter

19:32, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (2) »
Zwolennikom totalnej lustracji ...

 

... polecam lekturę bloga pisanego przez byłego esbeka, zwłaszcza bogate informacje dotyczące „typologii”, werbunku, wykjorzystywania i  „inwentaryzacji” OZI w archiwach.. Pouczające.

http://bezpieka.blog.onet.pl/

 

Nie bez powodu Romaszewski i Borusewicz apelowali w Senacie o rozsądek. No, ale oni mieli z esbecją do czynienia, więc wiedzą czym to się jadło. W odróżnieniu od różnych odważnych z „Czwartej Brygady” i od pospolitych tłuków. Że o cynicznych sqrvysynach nie wspomnę.

 

Stary Werter

12:25, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (2) »
czwartek, 14 września 2006
Są takie chwile ...

... kiedy trochę żałuje, że nie mam telewizora. Chciałbym bowiem na własne oczy zobaczyć, jak się Zawisza Artur pieni i nuszko tupie, że źli ludzie, „kłamcy, oszuści i cynicy” takie kuku mu zrobili, wpisując w plany Kumisji zbadanie SKOKów. Tym bardziej, że taka chwila radości może być krótka. Mam niestety przeczucie graniczące z pewnością, że załatwiwszy sobie jakiś interesik z Jareckim, Samoobrończycy pewnego dnia  wesprą dzielnego Zawiszę i przegłosuja na abarot, że jakie SKOKI, co Pan, pszeciesz to nie żadne banki som, to filantropia jest non-profit w czystej formie. Samo Dobro. Wszak wybory mają być dopiero na wiosnę , a i to nie wiadomo, czy nie są to jakieś cacanki. A do tej pory ma być w miarę spokojnie, więc kurwa kurwie łba nie urwie, jak mawiali Starożytni Słowianie.

 

Drugi żal, to że Balcerowicz postanowił nie stawiać się przed rzeczoną Kumisjo. Źle robi, bo po pierwsze, jaka jest , taka jest (znaczy : cele oficjalne i prawdziwe, skład, legalność, etc ..), ale chwilowo nie było opinii TK,  no więc  niestety, ale miał psi obowiązek. Po drugie, to zachował się trochę, jak jakiś Kwach lub inne Cimoszcze i to w dodatku całkiem niepotrzebnie, bo niezależnie od wszystkiego, jestem pewien, że dałby sobie radę i by tych nieszczęsnych kaczych łapsów zrównał z glebą na oczach milionów widzów. I chyba bym nawet obowiązków zawodowych zaniedbał, żeby to zobaczyć. Choćby i u sąsiadów.

 

No i poza tym cała Polska by widziała, że tak właśnie wygląda IV RP : Zawisza przesłuchuje Balcerowicza. Nawet żadnych epitetów nie trzeba tu dodawać.

 

Stary Werter

 

PS : ciekawe, kiedy, kto i jakimi będzie przeprowadzał dekaczyzację ? Siebym nad tym zastanowił, na miejscu coponiektórych.

23:58, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (4) »
Życiowe plany na tydzień

 

Na dzień dobry prasufka . Bardzo dobry wywyiad z Tomaszem Szlendakiem (taki młody wykształciuch z Torunia, ale nie z Kuźni Kadr IV RP) :

 

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75055,3617226.html

 

No właśnie. Spokojnie i bez nerwów. Proszę pamiętać, że niemal dokładnie to samo (co w ostatniej wypowiedzi T.S.), aczkolwiek znacznie mniej elegancko napisał dwa dni temu Wasz

 

Stary Werter

 

Ani chybi zmowa i Układ. Albo sedno się zrobiło takie duże

 

środa, 13 września 2006
Koncierta nie budiet

Znaczy , raczej w czasie przeszłym : nie odbył się koncert trzech fetorów (określenie T. Lisa, on się zastrzegł, że tak nie myśli i przeprosił – ja nie muszę), albowiem ponieważ wicepremier, Towarzysz Kamasz Dorn, gdy dowiedział się, że w studio TV oprócz Pani Redaktor i wicepremiera Jędrusia Wyrokowca czeka na niego również wicepremier Romkenstein Wszechswojski, to wziął i się obraził, po czym wziął i się zawrócił dodom. Voila.

 

Taka mię refleksja naszła, że chyba trzeba będzie siedzibę MSWiA przenieść do Pałacu Kultury, a gabinet zainstalować w Sali  Kongresowej, żeby oprócz Pana Wicepremiera zmieściło się również Jego Ego.

No i dodam jeszcze, że gdyby Towarzysz Kamasz miał libido równie rozwinięte jak ego, to bym córkę podwoził samochodem pod samą szkolną bramę, a i żonie zabroniłbym z domu wychodzić, nawet na zakupy, choć mieszkamy 400 km od Centrali. Nigdy nic nie wiadomo.

Stary Werter

 

23:22, stary_werter , Polit-gramota
Link Komentarze (2) »
Tempora ...

...niestety, urwałnać, mutantur. 

Właśnie wyczytałem w jakimś blogu, że pewnej studentce-stypendystce za granicą (znaczy osobie z niemalże wyższym wykształceniem i takimiż samymiż aspiracjamiż, a nie jakiemuś tam ladaco) rosyjski kojarzy się z kurwami i sprzątaczkami. Komuś innemu zaś z mafią.  No.

Nie żebym ganił, sieczepiał alboco, cototonie. Ale wolałem czasy (a może pokolenia ? towarzystwa ? no tak, wszak jestem tą, no, łże-elitą i zgredziałym wykształciuchem ex-mokotoskim), gdy rosyjski się kojarzył z Wysockim, Okudżawą oraz pijackimi i błatnymi piosneczkami. Kiedy dowcip bywał śmieszniejszy, jeśli zawierał choć jedno zdanie po rosyjsku. Eeech ...

Ech raz, da jeszczio  raz, jeszczio mnoga, mnoga raz ...

Oczień Staryj Wierter

Kolejne zwycięstwo

Drodzy Towaszsze i Towaszszki,

 Ze szczególnom przyjemnościom śpieszem donieść, że odnieśliźmy kolejne zwycięstwo w walce o pokój. Na froncie prasowym, mianowicie, je odnieśliźmy,  tą razą.  Mianowicie dziennik „Reczypospolyta” został niniejszem odzyskany, nieprawdasz.

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3615656.html

 

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, Towaszsze, isz tą razą nikt nam nie może zarzucić jakichś przejęć i naginań, nieprawdasz. Albowiem ponieważ to sami właściciele wyp  , no, znaczy zmienili starych zużytych pseudoredaktorów na nowych lepszych, takich wicie rozumicie więcej poważnych i czujnych.  No bo kurna, Towaszsze, tak szczerze między nami, to nie chcieli mieć z nami kosy,  bo wiedzom, że siem to nie opłaca, nieprawdasz, kurna.

No tylko że, kurna , Towaszsze, nie wolno nam osłabić, kurna, czujności. Bo siem nie oszukujmy, że jak siem sytuacja(taka jej mać) odmieni, to  niestety, ale te cfaniaki znowu siem ustawiom du  znaczy rufom do wiatru, znaczy przeciwpołożnie do nas. No ale dobre i to, nieprawdasz, kurna. Co siem bedziem martwić na zapas. Może do tego czasu udam się jakoś ustawowo zorganizować ten, kurna , rynek (tfu) prasowy.

 

Tow. Werter

 

PS : No i jeszcze dodatkowe zwycienstwa w na froncie telewizyjnym, żeśmy, kurna, odnieśli, Towaszsze. Te pluralyzmy rożne i histerie anty-nasze coraz lepiej i sprawniej ukracamy.  Und morgen die ganze Welt, jak mawiali, ci, no, podobno niesłuszni.

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8