Blog > Komentarze do wpisu
Wspomnienia wywiadowcy

Byłem cija na wywiadówce. A przed wywiadówko było zebranie Rady Rodziców (czyli tzw. Trujek klasowych) z Derekcjo. Przebieg klasyczny : tasiemcowa wyliczanka, że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej, kasa z Unii i ogólny postęp do przodu. I kiedy już wszyscy patrzą na zegarki (bo od kwadransa powinni być w „swoich” klasach) Derekcja radośnie nam oznajmia, że Ona jako Derekcja stojąca do nas, rodziców, otworem, da nam możliwość wypowiedzenia się i demokratycznego zadecydowania w ciągu nadchodzących miesięcy, jaki będzie krój mundurków, które nałożymy naszym pociechom pod koniec roku szkolnego.

No to ja, stary gupi (i już potężnie już vq...) Werter, we wolnychwnioskach, opanowawszy stupor, grzecznie podniósłszy rękę i wstawszy, nic nie bacząc  na mordercze spojrzenia współtowarzyszy niedoli, się go pytam, czy może byśmy się raczej najsampierw zastanowili „czy wogle” , skoro już ma być tak demokratycznie, a dopiero potem, ewentualnie, jeśli większość sobie zażyczy,  „jakie”.

I tu siem okazao, że demokracja ma jednak swoje granice, gdysz Derekcja nieco już nieco  innym tonem poinformowała nas, Drogich Rodziców,  że itakitak w styczniu będzie w tej sprawie rozporządzenie Ministra i że zamiast czekać, należy je uprzedzić. Znaczy stajem frontem do i kroczem do przodu . No i już wokół posypały się propozycje krojów, alem ich nie słyszał, bo się zagotowałem, a jak się gotuje, to nie widzę i nie słyszę.

Wróciwszy dodom, zasiadam do komputra, wchodzę na Mój Ulubiony Portal Informacyjny, a tam , kurna , stoi  jak wół, że rzeczywiście „Będą mundurki i kamery w szkołach”.

No ale nic to -  otwieram i czytam m.in.,  że "Będzie możliwość, aby dyrektor zarządzał - w porozumieniu z Radą Rodziców - wprowadzenie w szkole jednolitego stroju" - zapowiedział szef resortu edukacji. Minister zaapelował do dyrektorów szkół, aby po wejściu w życie ustawy jak najszybciej ujednolicili stroje w swoich placówkach.”

Znaczy stoi , jak wół : możliwość,  a nie obowiązek . Stoi  też jak wół :  w porozumieniu z Radą Rodziców. Znaczy ktoś tu kłamał. Znaczy ktoś bardzo chciałby się zakoleżankować z  Panem Ministrem, zapominając, że taki Pan Minister to raz jest, a potem myk i już go nie ma. A absmak i opinia pozostaje.

Ponieważ podobne sygnały docierają również z innych szkół, chciałbym w tym miejscu pogratulować Polskiemu Ciału Pedagogicznemu mocnego kręgosłupa. I ministra też gratuluję. Wart Pałac Paca. I nie dziwić się, proszę, gdy następne zarządzenia i ustawy będą jeszcze fajniejsze, tylko kupować wazelinkę. Wtedy mniej boli, podobno.

 

Bardzo Stary Werter

wtorek, 07 listopada 2006, stary_werter

Polecane wpisy

  • Na straganie w dzień targowy ...

    ... takie słyszy się rozmowy : 1. Jaka jest geneza języka łacińskiego ? 2. O poezji współczesnej („Skoro lubi pani czytać poezję, to proszę, dam Pani sw

  • Róbta co chceta, drodzy rodacy. Beze mnie.

    Zrobiłem sobie wczoraj przegląd wiadomości z ostatnich miesięcy ”w temacie” edukacja. No i kochanieńcy efekt jest taki, że zaczynam szukać roboty za

  • Wszystko, co na drzewo nie ucieka ?

    Skarżyła mi się wujenka że gdy kocha wuj to męka. Zadręczały ją te szały i brewerie. Za to radość niepomierną niosła jej wuja niewierność, bo jej całą zawdzięcz

Komentarze
Gość: makowski, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/08 09:20:32
też RAZ bylem na wywjadowce. ale były Jaja!
ubaw po pachy!
(a to jeszcze za III RP było...)
-
2006/11/08 11:20:17
A ja chodzę regularnie. Są jaja, ale jakoś mnie to nie śmieszy.
-
Gość: makowski, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/09 15:41:31
mnie to Rzona zabroniła.
(i jeszcze 1-dnemu Ojcu; co z nim razem byliśmy... on też 1-szy raz był; i TEŻ się świetnie bawił... Pani mniej.)
no to dostaliśmy Zakaz... oba 2 (jak Bliźnięta...)