Blog > Komentarze do wpisu
Wiedziałem. Wiedziałem, że się doczekam.

Wiedziałem, że któryś nie wytrzyma i popuści. Padło na Prezydęta : była, proszę Państwa (uwaga!) akcja szeptanki . Ha !  Cusz za piękne słowo,  pięknie odkurzone i odpucowane – całkiem jak nowe. A skoro już zwieracze puściły, to z niecierpliwościa czekam na kolejne perły z lamusa. Po warcholstwie i szeptance, kolej na ...  ?

No i naciski były. W wiadomej sprawie. „ [...] To nie były naciski w tym sensie, że jak pan minister postąpi inaczej, to będzie źle. Ale wyraźnie mi to sugerowano. Natomiast ja temu nie uległem, spotkałem się z wdową po gen. Papale [...]”

Chciałbym pocieszyć i wesprzeć Prezydęta, zasolidaryzować się jakoś chciałem, donoszę zatem niniejszym, że ja też wczorej i dzisiej byłem poddawany naciskom. Pracowników dwóch mnie im poddawało, wyraźnie mi sugerując, że chcieliby dostać wypłaty już w sobotę. Cytuję : „Szefie, a  nie dałoby się tak wypłaty w sobotę zrobić ?” Natomiast ja temu nie uległem (może dlatego, że nienawidzę słowa „szef”, zwłaszcza używanego w wołaczu i odnośnie mojej skromnej, a może dlatego, że miałem przeczucie graniczące z pewnością, że pracownicy owi chętnie wytrzeźwieliby dopiero po Zaduszkach, a ja potrzebuję ich w poniedziałek i wtorek ?). No więc nie uległem, wypłaty będą „ostatniego bieżącego miesiąca”, (w sobotę będzie tylko zaliczka, bo pogłoski o mojej bezduszności i mściwości też są wyssane z dyspozycyjnego względem pewnych sił palca), za to też się spotkałem. Z sąsiadką. Co prawda nie jest ona wdową, ani nawet mężatką, a do spotkania doszło tylko na klatce schodowej, ale zawsze...

A jeśli chodzi o prezydętowego Brata, to muszę dodać, że gumę to ja w tym roku co najmniej  cztery razy złapałem, a mamy dopiero październik, no i nie wspomnę o zawieszeniu, które od powrotu na Polskie Drogi muszę pod koniec każdego sezonu wykopaliskowego oddawać do naprawy. Aha, i co najmniej raz do roku policja szykanuje mnie na katowickiej szosie pod pretekstem przekroczenia prętkości. I nikt mi  nie wmówi, że oni tam stoją przez przypadek. Jestem zatem głęboko przekonany, i ta wiedza jest po-ra-ża-ją-ca,  że Kaczosławowa inwigilacja to przy mojej małe miki jest. Inwigilacja mnie przez określone ośrotki jest, jak widać, wielokroć intensywniejsza niż jego, a jego inwigilacja to przy mojej berek kucany. No. Ale chwilowo ja też nic więcej nie powiem. 

 Werter, Stary Werter.

 PS : a tak swojo szoso, tak apropoś tej kaczej maniery polegającej na ciągłym insynuowaniu, że oni coś o czymś, o kimś wiedzą, że już od dawna wiedzieli, że o przekrętach , przestępstwach, występkach i zbrodniach różnych. Czy nie mógłby ktoś wreszcie wystąpić do prokuratora o wszczęcie postępowania w sprawie zatajania informacji o przestępstwach? Na pewno jest na to jakiś paragraf. Może wreszcie skończyłoby się te infantylne „a ja coś wiem, ale nie powiem”.

I na koniec chochelka z całkiem innej beczki. Znałem kiedyś osobę, której w pewnym momencie wszystko zaczęło się ze wszystkim zgadzać. Łącznie z liczbami wywieszanymi na przecenach i numerami biletów do muzeum, wszystko się ze sobą zgadzało, wszystko było wzajemnie powiązane, tworzyło idealny Układ. Aż wreszcie pewnego dnia wyprowadziła mi na serwetce wzór na Wszechświat. Wzór Wszystkiego. A tydzień później zabrało ją pogotowie.  

piątek, 27 października 2006, stary_werter

Polecane wpisy

  • Czfarta Erpe – Dziennik budowy

    No i stałosie – nie żeby od razu katastrofa budowlana, ale jednak pewne zamieszanie na budowie. Według sądarzy Krakowianie choć raz się znaleźli komilfo

  • Cisza powyborcza.

    Całkiem po prostu - siemi nie chciało. Taki Fraglesi to silne chłopisko, pomarudził, że siemu nie chce, że nie ma o czym , ale proszę : wziął się w garść i pisz

  • IV RP – dziennik budowy

    Czyli prasufka. Po pierwsze, o czym już wszyscy wiedzą od dawna, a co Bolszesław raczył ponownie podkreślić, tym razem w związku z Jelfagate : wszystkiemu jes

Komentarze
Gość: makowski, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/27 09:30:22
upszejmnie Informuję, że Od Dziś -- WSZELKIE przejawy krytyki Nasz.Koh. Prezydęta -- zostają uznane za Zbrodnię Komunistyczną
tj. Lódobujstwa.
i przecif Narodowi.
podpisano:
(parafka nieczytelna . data: zamazana. notatkę po pszeczytaniu Zjeść i Spalić!)
-
Gość: , *.wroclaw.dialog.net.pl
2006/10/27 11:26:57
Łączę się empatycznie z cierpiącym Lechem K. Przyjmuję na siebie część jego bólu i rozpaczy. Ponadto, podaruję mu jedną oponę, przetestowaną. Nie będzie jeździł na jakimś niesprawdzonym szmelcu.
-
Gość: A.W., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/28 20:57:24
ale nie tańczył? prawda. ;-)
-
2006/10/28 23:35:03
Towaszszu Makoski, wy mie tu amputujecie rózne żeczy, że ich nie powiedziałem ani nie napisałem nawet. Ja sie niniejszym solidaryzowałem (w dodatku przy wszystkich) oraz wspierałem i pocieszałem Pana Prezydęta (stuprocentowo empatycznie, całkiem jak "Gość"). I słowo daję, że gdy już będziemy mieli Prezydenta (a kiedyś na pewno będziemy), to słowa złego bezszacunkowego nań nie powiem ani nie napiszę. Ech.
Towaszszu AW : znaczy który nie tańczył ? Prezydęt, Jego Brat ? Czy też znajoma mi osoba od Wszechświata ? Zresztą, wsio ryba, żadnej z tych osób nie widziałem tańczącej. A szkoda, bo jak wiadomo, okręt pod żaglami, galopujący koń i tańczący kaczor ...
-
Gość: A.W., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/29 11:14:45
"Czyliż" uważasz "bracie" słowo towarzysz za obraźliwe? hm ciekawa interpretacja.
A jeden tańczył w rytmie disco polo - i tak mu zostało. Ciągle chciał tańczyć.
-
joe255
2006/10/29 12:10:39
no werter, ubawiłeś mnie w ponury poranek niedzielny bardzo. Nawet aż tak, że bym się z Tobą szeptance oddała, bez nacisków..
Rzygac się chce na ten słownik, co?
-
2006/10/29 16:46:24
A może by tak wysłać w końcu to pogotowie. ..
-
2006/10/29 20:23:52
AW : Nie, uważam słowa "towarzysz" za obraźliwe. Uważam, że jest już na szczęście śmieszne. Znaczy mnie śmieszy, ale mówie tylko za siebie.
Aaa, o tego tancerza chodziło. Nigdy nie byłem fanem Aleksandra Tłustego, kolesia nad kolesiami, czemu kilka razy dałem wyraz. Nie rozumię zatem, czemu o niego tu zahaczasz. Że niby jeszcze gorszy od obecnego ? Śmiem wątpić. W iinych kategoriach startują. Kolesiostwo, discopolactwo i golenie Olka "nie rzutują" (jak mawiano wewarszawie) , że obecny Prezydęt jest, moim skromnym, żałosnym erzatzem i pacynką w rączkach braciszka. Oftopikowo całkiem to było, ale nie ja ten temat zacząłem.
-
2006/10/29 20:26:30
Joe : No no no, cieszy mię to bardzo i czuję się zaszczycony po same uszy. Wydaje mi się, ba - jestem tego pewien, że też chętnie oddałbym się szeptance z Panią Joe, poczytując to sobie za zaszczyt i nagrodę ;-)
-
2006/10/29 20:32:19
Pohjois : Do kogo znaczy wysłać ? Że niby do ... ? Alesz Ty dopiero Wredny Komuch z Komuszego Nasienia jesteś, Pohjois, doprawdy.
A poza tym, to do Urzędów pogotowie nie przyyjeżdża. Ani tym bardziej do Wodzów i Wodzusiów. Oni są już namaszczeni. W wyniku aktu wyborczego paranoja i schizofrenia stają się Wizją Państwa i Programem.
-
migg.migg
2006/10/29 23:07:51
A mnie ktoś leguralnie felgi obija i powietrze spuszcza. Abo dekle ściąga, cobym się wstydziła jeździć takim rozebranym samochodem. Hmmm.
Całość cudo, ale PS to chyba wydrukuję i nad biurkiem powieszę.
-
2006/10/30 13:00:29
Te felgi, dekle i wentyle, to moze też być spawka krasnolutków. Znaczy tych małych CZERWONYCH z minionej epoki. Albo jakiej innej siły nieczystej. Za to samochody rozbierać może też jakiś libertyński pomiot rewolucji francuskiej, umysłowy dziedzic de Sade'a Emannuelle, Sartre'a i Pol-Pota. :-(
-
Gość: makowski, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/30 17:30:00
i taki Dowcip (?) był; w (późnych) latah 40.
w
(tzw. to dla >> A.W. sprostowanie, bo to przecież nie była Rzeczpospolita, prawda ;-)
Peerelu:
? Rząd jest do Dupy!
? tow.. Obywatel pójdzie z nami...
- ale ja mówiłem o "Londyńskim"...
- już MY wiemy, który rzad jest do dupy...
-
Gość: A.W., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/30 17:49:41
Oooo tak wszyscy o tym wiedzieli - a jak "dużo" za nim teskni, hohoho
O stosunek raczej nie seksualny stary_werter, "mnie chodziło" ;-)
-
2006/11/01 20:10:46
M : No, wiadomo.
AW : sorry-gregory, ale nie mogę się odnieść, bo nie zrozumiałem skrótu myślowego.